Dni teraz były piękne i prawie przez cały
czas świeciło słońce. Kury i kaczki przez cały dzień siedziały na dworze. W
rodzinie kaczek panowała zgoda i miłość. Kaczor Benedykt zakochał się w kaczce
Petroneli i ciągle zaglądał jej w oczy. Petronela bardzo się tego wstydziła i
ciągle odwracała od niego wzrok. Kaczor Ryszard za to bardzo polubił kaczkę
Małgorzatę i ciągle ją zagadywał. Małgorzata starała się jak mogła i przez cały
czas dotrzymywała mu towarzystwa w rozmowie. Klara Florentyna i Danuta stały
nieopodal i plotkowały o nich bez przerwy i zazdrościły okropnie. Pewnego dnia
Benedykt zaprosił Petronelę na spacer po ogrodzie, bo miał jej coś ważnego do
powiedzenia. Petronela trochę zawstydzona zgodziła się na ten spacer. Benedykt
poszedł przodem a za nim poczłapała jego wybranka. Najpierw zaprosił ją do
bufetu ogrodowego, gdzie zafundował jej pyszne danie składające się z owoców
porzeczki czarnej i czerwonej. Potem położyli się w cieniu i razem odpoczywali.
Wtedy to właśnie Benedykt oświadczył się Petroneli. Petronela cała zrobiła się
czerwona i nie wiedziała co ma powiedzieć. Było jednak jej bardzo miło, że to
właśnie ją wybrał kaczor Benedykt na swoją wybrankę. Po namyśle odpowiedziała
mu potakująco na słowa, które wcześniej usłyszała. I tak zostali parą
narzeczonych. Po krótkim odpoczynku Benedykt zaproponował Petroneli spacer nad
staw. Kiedy tam doszli spotkali resztę towarzystwa. Małgorzatę zagadującą
Ryszarda i trzy panny Klarę, Florentynę i Danutę. Wszyscy w najlepsze sobie
pływali i radośnie pokrzykiwali do siebie. Benedykt zaczął nurkować i zachęcał
do tego również Petronelę. Po wypłynięciu na powierzchnię zobaczył piękną lilię
wodną. Prędko ją zerwał i podarował swojej ukochanej. Kiedy sobie popływali wrócili na podwórko na
kolację.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz