poniedziałek, 30 marca 2015

Macierzyństwo Petroneli.

     Kaczki mocno już głodne postanowiły przerwać pływanie i udały się na podwórko, gdzie czekało na nie bardzo pożywne jedzenie. Gospodyni napełniła pojemniki pysznymi ziemniakami, które uwielbiały. Poranne pływanie spowodowało, że miały wilcze apetyty. Podjadły sobie dobrze i usiadły koło misek i zaczęły drzemać. W pewnej chwili ocknęła się ze snu Petronela i obudziła z drzemki swojego ukochanego. Zaproponowała Benedyktowi spacer do ogrodu. Benedykt był półprzytomny, bo właśnie zasnął i śniło mu się coś miłego. Musiał  poruszyć parę razy skrzydłami, żeby do końca się rozbudzić. Wreszcie udało mu się wrócić do rzeczywistości. Wziął głęboki oddech, poruszył leniwie szyją, zamrugał oczami i  ruszył powoli  tuż za swoją towarzyszką. Petronela zaproponowała, żeby poszli i ukryli się za krzakami porzeczek, gdzie prawie nikt nie zaglądał. Bo miała mu coś bardzo ważnego do powiedzenia.  Kiedy już leżeli obok siebie wzięła go za rękę i powiedziała mu bardzo cicho, że będą mieli małe dzieci. Jesteś tego pewna zapytał Benedykt? Tak odpowiedziała mu jego żona. Co w takiej sytuacji się robi zapytał znowu zatroskany mąż? Będę znosić jajka i potem ciepłem swojego ciała je ogrzewać. A kiedy przyjdzie pora na świat zaczną wykluwać się małe żółte pisklęta. Potem będziesz mi musiał pomagać, żeby wyrosły na dobre kaczki, obyśmy  nie musieli się za nie  wstydzić. To bardzo trudne zadanie stoi przed nami moja ukochana. Mam nadzieję, że sprostamy temu trudnemu zadaniu, powiedział  zamyślony Benedykt. Widziałem przy oborze duży koszyk wymoszczony słomą. Może tam, jak zniesiesz jajka zasiądziesz? To dobry pomysł odpowiedziała mu żona. To chodźmy i obejrzyjmy ten koszyk. Jak powiedzieli, tak też zrobili. Przeszli przez cały ogród i znaleźli się na podwórku. Petronela weszła do koszyka i zniosła pierwsze jajko. Potem znosiła jedno po drugim, tak że uzbierało się ich dziewięć. Następnie siedziała i ogrzewała swoim ciepłem wszystkie jajka. Z jajek schodziła tylko po to, żeby coś zjeść i się napić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz