poniedziałek, 9 marca 2015

Obóz charcerski

Jak co roku w wakacje,tak i teraz byłem na obozie harcerskim. Obóz trwać miał 3 tygodnie, niestety nasze plany popsuła brzydka pogoda i dla większości skończył się on już w drugim tygodniu.
Obozy harcerskie są dla mnie swego rodzaju sprawdzeniem siebie i swoich umiejętności pod każdym względem. Na obozie takim potrzebna jest siła fizyczna np. podczas pionierki, jak i psychiczna kiedy to trzeba zmagać się z przeciwnościami i wspierać młodszszych harcerzy w trudnych dla nich sytuacjach.
Tegoroczny obóz zaliczam do udanych pomimo złej pogody oraz nieodpowiedniego miejsca na podobóz "Valinor". W tym roku jak nigdy wcześniej było na prawdę ciężko... Przez deszcz, który padał dnie i noce wielu zajęć nie udało się przeprowadzić, ale to miało swoje plusy. Czas jaki spędzilibyśmy na zajęciach wykorzystywaliśmy w inny sposób np. zbieraliśmy się wszyscy w jednym z namiotów i tam przy akompaniamencie gitar śpiewaliśmy o górach, miłości, harcerskiej służbie i braterstwie.
W niezwykłej atmosferze 2 tygodnie minęły jak jeden dzień, ciężko się było rozstać. Ten krótki czas wystarczył abyśmy zaprzyjaźnili się i dobrze razem bawili. Nie było jednak nad czym płakać bo wraz ze swoim plecakiem, do domu przywiozłem także mnóstwo wspomnień, niezapomnianych wrażeń oraz kontakty do harcerek i harcerzy, z którymi spędziłem niezwykłe 2 tygodnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz