środa, 25 lutego 2015

1 - Porzucony pies znalazł przyjaciela i swój nowy dom.

     Było późne popołudnie kiedy spod Krakowa nadjechał srebrny kabriolet. Samochód zatrzymał się i otworzyły się drzwi. Nagle z samochodu wyskoczył nieduży czarny piesek i zatrzymał się tuż przy samochodzie. Załatwił swoją potrzebę i chciał wrócić do pana. Nagle drzwi zamknęły się i samochód ruszył zostawiając osłupiałego ze zdumienia małego pieska. Co to wszystko znaczy myślał piesek? Pewnie zaraz będzie wracał z powrotem i weźmie mnie do samochodu. Położył się tuż przy drodze i czekał na swojego pana. Czekał tak dwa dni nie jedząc i nie pijąc nic. Jego wierne psie serce mówiło mu, że pan po niego przyjedzie. Nic takiego jednak nie nastąpiło. Postanowił rozejrzeć się za jakimś jedzeniem, bo kiszki mu marsza grały. Poszedł do małego ogródka, gdzie starsza pani pieliła grządkę z chwastów. Pani trochę się obawiała, czy aby jej nie ugryzie. Piesek jednak zachowywał się spokojnie i nic nie wskazywało na to, że chciałby ja ugryźć. Zaprosiła go na podwórko i nakarmiła i napoiła. Na ten moment przyszła córka starszej  pani i kiedy zobaczyła nieznanego psa, wzięła miotły i wypędziła przybłędę z podwórka. Kiedy to zobaczył Piotrek syn córki poszedł po pieska i powiedział, że to będzie od tej pory jego pies i nadał mu na imię Donald. Powiedział, że jak się nikt  na niego nie zgodzi, będzie spał w jego stolarskim warsztacie. I tak Donald został przygarnięty i dostał swój nowy dom.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz