Osoby zdrowe, które doskonale radzą sobie z
czynnościami dnia codziennego nie muszą prosić osób drugich o pomoc, jak czynią
to osoby stare i niepełnosprawne. Same kupują, sprzątają swoje mieszkanie lub gotują obiad. Osoby chore potrzebują czyjejś
pomocy. Często, kiedy nie ma najbliższej rodziny trzeba skorzystać z opieki społecznej.
Wówczas okazuje się, że te osoby przychodzące i opiekujące się bardzo nie dorastają do tego, żeby pomagać
słabym i chorym. Często zdarza się że osoby chore są okradane, lub oszukiwane. Ile trzeba znieść
upokorzeń, żeby jakoś przeżyć jeden rok korzystając z opieki, często
nieznających się osób na takiej pomocy.
Jak trudno o dobrych i uczciwych ludzi. Na szczęście nie muszę korzystać z
takiej pomocy. Ale kiedyś przeżyłam coś nieprzyjemnego, kiedy jechałam
pociągiem. Jechałam dopiero w Wielką Sobotę pociągiem do Krakowa, ponieważ
miałam badania w szpitalu i wypisano mnie dopiero w sobotę. Do mojego
przedziału wsiadł mężczyzna po pięćdziesiątce, który jak mówił był śpiewakiem
operowym i w Warszawie odwiedzał swoją mamę. Opowiadał mi o swoich podróżach
zagranicznych i o różnych przygodach. Było bardzo przyjemnie. Ja również mu
trochę opowiadałam o sobie. Powiedziałam, że jadę do rodziny, i że jestem osobą
bardzo słabo widzącą. Ze wzgledu na to nie mogę czytać książek jak inni, ale
korzystam z czytaka. i pokazałam mu jak wygląda taki czytak. Słuchaliśmy przez
chwilę pewnej książki. Ludomir, bo tak miał na imię ten pan pokazał mi swoją
kartę, na której miał też nagrane swoje piosenki. Mnie też poprosił, żebym
wyjęła swoją kartę i pokazała mu. Myśląc, że nie zauważe próbował zamienić
karty po to żeby mieć dla siebie nagrane książki. Ja to zauważyłam i zrobiło mi
się bardzo nieprzyjemnie. Dobrze, że troszkę widzę, bo zaraz zareagowałam i nie
doszło do oszustwa. Ale ile słabych, chorych osób, które polegają na pomocy
drugich zostaje oszukanych. Ile takich ludzi żeruje na biedzie ludzkiej?
Szkoda, że tak się dzieje. W poprzednim poście pisałam o Marianie, który tylko
czekał żeby wykorzystać dziewczynę. Jak trzeba być czujnym, żeby nie paść
ofiarą jakiegoś oszusta?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz