Ciocia Basia zawsze jak przyjeżdżała do
Krakowa odwiedzała pewne miejsca kultu. Najbliżej miała do Mogiły, gdzie znajduje
się Pan Jezus Mogilski. Cudownym Krzyżem opiekują się do dziś Cystersi. Tam
chodziła na Mszę i modliła się w różnych intencjach. Wiele ludzi wyprosiło tam
sobie potrzebne łaski. Pan Jezus ciocię też wysłuchał wiele razy. Kiedy ktoś
prosił o pomoc, mógł chodzić na kolanach na około krzyża. Innym miejscem kultu
był kościół w Łagiewnikach. Tam jeździła
od momentu wyjścia ze szkoły. Pan Jezus zawsze wysłuchiwał wołania cioci.
Zawsze zachęcała innych do modlitwy i do pielgrzymowania do Miłosierdzia Bożego.
Ostatnio też pojechała na Mszę . Wcześniej
zrobiła zakupy dla mamy w Tesco. Potem tramwajem pojechała na miejsce. Tam
modliła się w kaplicy klasztornej, a potem przeszła do bazyliki na koronkę i
Mszę św. Po koronce rozpoczęła się Msza Św. w trakcie, której zaniepokoiły
ciocię pewne odgłosy, które najpierw wyglądały jak skrzypienie, potem jakby
wiał silny wiatr, a potem ktoś zaczął wyć na cały głos. Najbardziej wył jak
było przeistoczenie. Ludzie pobledli, ale nikt nie reagował, ani się nie
odsuwał od tej osoby. Ksiądz, który odprawiał Mszę też widać się bał, bo głos
mu drżał. Siostra zakrystianka przyszła zaniepokojona, żeby zobaczyć co się
dzieje w kościele. Potem była komunia i na końcu błogosławieństwo. Osoba
opętana przez cały czas wydawała z siebie przerażające dźwięki. Potem te odgłosy
przerodziły się w odgłosy dzikiego zwierza, jakby jakiejś dzikiej bestii. Nie
wiem co się działo potem, bo wyszłam szybko z kościoła. Ale na przystanku
zapytałam panią, która wyszła za mną o wrażenia. Pani też była wstrząśnięta.
Potem starałam się żeby szybko o tym zapomnieć, bo to takie straszne. Nigdy
sama osobiście nie spotkałam osoby opętanej. Wcześniej obejrzałam film Pt: "Egzorcysta".
Który mówił o tym problemie. Pan Dominik Tarczyński przestrzegał ludzi, żeby
uważali i nie wchodzili w kontakt z diabłem, bo to jest bardzo niebezpieczne. Potem
nawet po wyrzuceniu złego ducha długo trzeba się leczyć. Osobom, które są w
stanie łaski Uświęcającej nic nie grozi. Te osoby nie muszą się bać, ale bardzo
trzeba uważać, żeby nie wchodzić w kontakt ze złym duchem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz